Piątka chłopaków z Łodzi dobrze czująca się w nurcie post punk. Chwytliwe melodie, specyficzny marszowy rytm piosenek,niebanalny tekst i charyzma sceniczna wokalisty- tak w skrócie można opisać Pornohagen.
Jeśli jeszcze dodać, iż na koncertach dają z siebie wszystko, tworząc widowisko pełne "młodzieńczej" frustracji i niepokoju, nie sposób się dziwić sporej rzeszy wiernych im odbiorców.
Mimo, że istnieją od niedawna zdążyli już zagrać przed wieloma znanymi zespołami, jak choćby CKOD, The car is on fire, czy Brygadą kryzys.
Jeden z ich utworów znalazł się na składance miesięcznika "Lampa". Zostali rownież zauważeni przez Piotra Stelmacha z radiowej Trójki.
Sami o sobie piszą: Nie gramy Indie, nie gramy Emo, nie gramy Nu Rave.
Jesteśmy zespołem rockowym. Nie interesują nas etykietki i nazwy gatunków.
Słuchamy muzyki, obserwujemy otoczenie, sami tworzymy i współuczestniczymy. Nie pozostajemy obojętni na zmieniające się mody i trendy, ale nie gonimy za nimi, gdyż sami jesteśmy częścią tej maszyny, która wyznacza kierunki. Nie interesuje nas granie muzyki elektronicznej, choć ją bardzo lubimy i nie stronimy od nocnych klubów z muzyką electro.
Rdzeń Pornohagen jest rockowy. Bliżej nam do Stonesów, Pistolsów, Queen i Gunsów niż Eurythmics, Soft Cell czy Duran Duran.
Nice boys don't play rock'n'roll.